Strona Główna / Bogowie Słowiańscy / Mokosz – słowiańska Matka-Ziemia

Mokosz – słowiańska Matka-Ziemia

Mokosz – znana również pod imionami Mokosza bądź Mokusza, wschodniosłowiańska bogini wymieniona w panteonie włodzimierzowym obok innych bóstw, brak jest natomiast mocnych dowodów na występowanie wiary w nią na innych obszarach słowiańszczyzny. W podaniach ludowych pojawia się w towarzystwie wił i rodzanic, co może sugerować, że jest boginią niższego rzędu, bądź demonem.

mokosz
Autor: Svetlaya777

 

Nie ma pewności co do etymologicznego pochodzenia imienia Mokoszy, które może mieć związki z sanskryckim „makha” (oznaczającym „szlachetny”, „bogaty”) bądź meksha („wyzwolenie”, „śmierć”, „mrok”, ale także „sok roślinny”), ale także z słowiańskim członem „mok” – moczyć, mokry itp. Być może istnieje także jakieś powiązanie pomiędzy słowiańską Mokosz, a fińskim plemieniem Moksza. Imię bogini pojawia się też w nazwach miejscowych, takich jak Mokszany, Moksza, Moksze, Mokszy Błoto, Mokuszow.

mokosz
Mokosz

 

Trudno ustalić jaka konkretnie była domena Mokoszy. Jest ona jedną z niewielu żeńskich bóstw w panteonie słowiańskim. Prawdopodobne są związki bogini z szeroko pojętą ziemią. Być może jest ona pozostałością pradawnego kultu matki-ziemi. Jej związki z tą domeną może potwierdzać bliskie zestawienie z Welesem (bóg świata podziemnego) oraz Perunem (jeden z najwyższych bogów posiadający zapładniającą moc w postaci deszczu). W tym wypadku poniekąd znajduje potwierdzeniem pochodzenia jej miana od członu „mok”, co może nieść pewne skojarzenia seksualne (deszcz nawadniający ziemię jako forma zapładniającego aktu seksualnego). Wielką wagę, jaką przywiązywano do świętości ziemi, potwierdzają ludowe obrzędy i zakazy związane z zachowaniem wobec niej. Ziemia podlegała szczególnej ochronie, zwłaszcza w okresie wiosennym (czyli wtedy, gdy była płodna) – nie wolno było jej bić, spluwać na nią, ogradzać, wbijać kołków, czy uszkadzać w jakikolwiek sposób. Sama orka była uznawana symbolicznie za akt seksualny wobec ziemi. Na zaoraną ziemię przysięgano i zaklinano, całowano ją, składano jej ofiary (zakopywanie jedzenia, święcone). Stosowano też zabiegi magiczne mające przyczynić się do zwiększenia urodzaju – tarzano się po ziemi, leżąc na niej udawano akt seksualny.

mokosza
Bogini Mokosza – Matka Ziemia

 

W folklorze północnorosyjskim Mokosza-Mokusza przedstawiana jest jako kobieta z wielką głową i długimi rękoma. Zajmuje się strzyżeniem i dozorowaniem owiec oraz przędzeniem lnu. Lud składa jej ofiarę w postaci kłębka wełny pozostawionego obok nożyc.

Podobne wpisy:

About Damian Winiarski

Absolwent Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej UJ. Ekstrawertyczny introwertyk gaduła. Miłośnik solidnego treningu, muzyki wszelakiej (z naciskiem na ciężkie brzmienia), fantastyki (głównie książkowej) i piwnej rewolucji (Beergeek 'til death).

Sprawdź jeszcze to

czarnobóg białobóg

Czarnobóg i Białobóg – koncepcja słowiańskiego dualizmu

Czarnobóg i Białobóg – dualistyczna boska para przeciwników. Wiara w nich jest bardzo słabo poświadczona, …

5 komentarzy

  1. Z jakich powodów Mokosza jest bardziej pewna niż Czarnobóg? Czarnobóg i Białobóg mogą być porównani z Cernunnosem i Belenosem, Kronosem i Apollem, a Mokosza z kim?

    • Damian Winiarski

      Mokosz została wymieniona w tzw. panteonie włodzimierzowym, który uznawany jest za w miarę pewne źródło w kwestiach słowiańskich bóstw. Czarnobóg jest wymieniony w kronice pewnego proboszcza, który mógł być niespełna rozumu 😉 A Białobóg to już w ogóle wygląda na wymysł późniejszych kronikarzy. Ale – co ważne – nie mówię, że w takowych nie wierzono.

  2. A może-skoro łączona była z ziemią i płodnością- to jednak Mogosz-Magosz -> mag (czyt. mog) to po węgiersku ziarno. Skoro mamy w języku polskim kilka innych słów pochodzenia węgierskiego to w sumie czemu nie?;]

    • Damian Winiarski

      Trudno mi coś w tym temacie wyrokować, językoznawstwo tylko delikatnie liznąłem w całej mojej „karierze” 😉 Wydaje mi się, że Mokosz jest nieco zbyt „dawna”, by na jej imię mógł mieć wpływ język węgierski, ale to tylko moje przypuszczenia.

      • Czy ja wiem? w końcu wywodzimy się z tego samego – scytyjskiego korzenia;] choć chyba takie spojrzenie na nasz rodowód jest ostatnio mało popularne;]
        Magos (czyt mogosz) po węgiersku to ‚wysoki’ ale już Magus (u z ‚umlautem’ czyli czyt mogoosz) to ‚starożytne ziarno’ czy też ‚przedwieczne ziarno’ ;]
        Tak czy siak to ciekawy kierunek do poszperania..a u Węgrów dużo starej wiedzy przetrwało- o wiele więcej niż na naszych terenach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *